Funkcjonowanie osoby uzależnionej
Uzależnienie od alkoholu nie pojawia się z dnia na dzień. To proces, który rozwija się stopniowo i coraz silniej przejmuje kontrolę nad życiem człowieka. Z zewnątrz może się wydawać, że wystarczy „odstawić butelkę” i problem znika, ale w rzeczywistości uzależnienie obejmuje zarówno ciało, jak i psychikę, a także sposób myślenia i przeżywania emocji.
Pierwsze sygnały problemu
Niepokojącym objawem jest sytuacja, gdy ktoś zaczyna pić regularnie, bez wyraźnej okazji, a nawet szuka pretekstu do wypicia alkoholu – stresujący dzień, zdany egzamin, urodziny znajomego czy dostanie wypłaty w pracy. Picie staje się sposobem na wszystko: świętowanie, odreagowanie czy radzenie sobie z emocjami.
Tolerancja – najpierw rośnie, potem spada
Charakterystycznym elementem uzależnienia jest zmiana tolerancji na alkohol. Początkowo trzeba pić coraz więcej, aby uzyskać ten sam efekt – to etap rosnącej tolerancji. W późniejszej fazie tolerancja zaczyna spadać. Nawet niewielkie ilości alkoholu powodują upojenie. To znak, że uzależnienie jest już mocno zaawansowane.
Picie w ukryciu i utrata kontroli
W miarę rozwoju nałogu pojawiają się próby ukrywania alkoholu – butelki chowane w domu, picie poza zasięgiem wzroku rodziny. Jednocześnie uzależniony traci kontrolę nad ilością: obiecuje sobie i lub bliskim, że wypije tylko trochę, a kończy na wielokrotnie większej dawce.
Często zdarzają się też tzw. ciągi – wielodniowe, a nawet wielomiesięczne codzienne picie. Gdy pracowałam na oddziale uzależnień w Instytucie Psychiatrii w Warszawie leczyłam osoby, które miały ciągi nawet roczne.
Głód alkoholowy – przymus silniejszy niż rozsądek
Osoba uzależniona pije, mimo że wie, iż alkohol niszczy jej zdrowie i relacje. Przymus okazuje się silniejszy niż świadomość szkód. Pojawia się głód alkoholowy – wewnętrzne napięcie, które na zewnątrz można zobaczyć jako rozdrażnienie, irytację czy mocne zdenerwowanie. Alkohol staje się jedynym sposobem na chwilową ulgę.
Ucieczka od emocji
Wielu uzależnionych sięga po alkohol, by uciec od trudnych emocji: wstydu, lęku, poczucia winy, samotności. Często mają problem z nazywaniem swoich uczuć i proszeniem o pomoc. Alkohol wydaje się prostym lekarstwem na cierpienie psychiczne, choć działa tylko na chwilę i ostatecznie pogłębia problemy.
Mechanizmy obronne – iluzja i zaprzeczanie
Uzależnienie to także choroba emocji i zakłamania. W psychice osoby uzależnionej działają mechanizmy obronne, które pozwalają „udawać”, że problemu nie ma. Najważniejszy z nich to mechanizm iluzji i zaprzeczeń:
- unikanie odpowiedzialności („musiałem wypić, bo mnie namawiali”),
- negowanie faktów („nic się złego nie stało”),
- manipulacja czasem („od jutra przestanę”),
- minimalizowanie („to tylko jedno piwo”),
- racjonalizowanie („miałem stresujący dzień”).
Dzięki tym mechanizmom uzależniony zniekształca rzeczywistość, by uspokoić sumienie i nie konfrontować się z problemem.
Rozdwojone „Ja”
Innym mechanizmem jest tzw. rozdwojone Ja. Uzależniony ma dwie wersje siebie:
- pod wpływem alkoholu – silny, pewny siebie, pełen mocy,
- na trzeźwo – słaby, bezwartościowy, z poczuciem winy i wstydu.
To rozdwojenie powoduje ogromny chaos w myśleniu o sobie i utrudnia odpowiedź na pytanie: „kim jestem?”.
Nałogowa regulacja uczuć
Uzależniony uczy się regulować emocje tylko w jeden sposób – przez picie. Alkohol daje chwilowy zastrzyk energii, brawurę, poczucie siły, ale też prowadzi do ryzykownych zachowań, np. prowadzenia samochodu czy chodzenia do pracy pod wpływem.
Droga do wyjścia
Jeśli zauważasz u siebie takie objawy – to sygnał, że warto poszukać pomocy. Terapia uzależnień pomaga rozpoznawać emocje i uczyć się nowych sposobów radzenia sobie z nimi. Możesz zgłosić się do mnie, czy skorzystać z moich szkoleń online.
Jeśli natomiast problem dotyczy bliskiej Ci osoby, warto dowiedzieć się więcej o interwencji – specjalnym spotkaniu rodzinnym, którego celem jest zmotywowanie uzależnionego do podjęcia leczenia. Napisałam o interwencji poradnik, który opatryła recencją moja koleżanka z pracy Ewa Woydyłło. Zapraszam do przeczytania.
👉 Uzależnienie to nie tylko kwestia alkoholu, ale przede wszystkim sposobu funkcjonowania emocjonalnego i psychicznego człowieka. Choroba rozwija się po cichu, ale można ją zatrzymać.
Uzależnienie tj alkoholizm, narkomania to choroba postępująca i przewlekła.
Co to oznacza dla Ciebie i niego?
To, że jeśli osoba z problemem nałogu nie będzie się leczyć, to ten problem nie tylko się nie zatrzyma, ale też będzie się pogłębiał. A im większe objawy uzależnienia, to tym bardziej Ty jesteś w to uwikłana. Tym bardziej też możesz cierpieć na współuzależnienie, czyli na rollercoaster emocjonalny, od odczuwania bezsilności, złości, lęku, nadziei i wstydu. Zapoznaj się z moimi poradnikami tutaj.

