Nadkontrola a WSPÓŁUZALEŻNIENIE

Nadkontrola i nadodpowiedzialność a współuzależnienie

 

Jeśli jesteś bliską osobą kogoś uzależnionego – partnerką, partnerem, córką, synem, rodzicem lub innym członkiem rodziny – ten tekst jest dla Ciebie. Być może od dawna żyjesz w napięciu, ciągłej czujności i zmęczeniu. Być może robisz wszystko, co w Twojej mocy, aby „uratować” bliską osobę i utrzymać rodzinę w całości. To, czego doświadczasz, bardzo często wiąże się ze współuzależnieniem, a szczególnie z dwoma jego mechanizmami: nadkontrolą i nadodpowiedzialnością.

Napisałam ten artykuł po to, aby pomóc Ci lepiej zrozumieć to, co się dzieje – i dlaczego jest to tak bardzo wyczerpujące.

Współuzależnienie – gdy życie kręci się wokół uzależnienia

Współuzależnienie to sposób funkcjonowania, który rozwija się w bliskiej relacji z osobą uzależnioną. Z czasem całe życie zaczyna podporządkowywać się jej problemowi: jej nastrojom, zachowaniom, obietnicom i nawrotom. Własne potrzeby, uczucia i granice schodzą na dalszy plan.

Często towarzyszy temu przekonanie, że trzeba być silnym, wytrzymać więcej i brać na siebie odpowiedzialność „za wszystkich”. Właśnie tu pojawiają się nadkontrola i nadodpowiedzialność.

Zobacz, co o nadkontroli i nadodpowiedzialności mówią moje pacjentki z programu terapeutycznego: Jak żyć z osobą uzależnioną i zachować zdrowie psychiczne:.

  • Myślę, że kontrola dawała mi chwilowe i bardzo złudne poczucie, że panuję nad całym tym bałaganem, że przechytrzę nałóg. Dawała mi chwilowe poczucie ulgi, a później cały wachlarz trudnych uczuć, złość, bezsilność, rozczarowanie. Niepotrzebna strata energii.
  • Potrafiłam dzwonić po kilka razy, zawsze odbierał pijany, a ja kazałam mu wracać do domu jak małemu dziecku..
  • Sprawdzałam płatności na kartach.
  • Sprawdzałam historię przeglądarki (filmy dla dorosłych)
  • Alkohol też wylewałam.
  • Usprawiedliwianie uzależnionego np.przed rodziną, znajomymi czy szefem
  • Ja załatwiałam ubezpieczenie samochodu.. pilnowałam terminu przeglądu.. nie mojego oczywiście.
  • Branie odpowiedzialności za zachowanie uzależnionego
  • Branie na siebie nie swoich spraw celem uratowania zaniedbań chorej osoby i narażenie się na kłopoty i konsekwencje. Powtarzanie tego schematu wielokrotnie, bo trzeba ratować nawet kosztem siebie.
  • Załatwianie wszelkich spraw uzależnionego
  • Czułam odpowiedzialność za uczucia drugiej osoby-balam się powiedzieć co myślę, byleby nie miał powodów do picia.
  • Zmiany swoich planów, odwoływanie spotkań, żeby zapobiec i rzucanie obowiązków, żeby powstrzymać. Była i cała, ogromna paleta tych bardziej „śmiesznych” zachowań.
  • dawałam mu dodatkowe zadania domowe, żeby go odciągnąć od picia
  • liczyłam kieliszki wypite  na przyjęciu 
  • wydzwaniałam po kilka razy z pytaniami typu: kiedy wróci? Co robi? 
  • wyliczałam mu pieniądze i sprawdzałam ile wydał i na co.
  • Kontrola oszukiwała mnie, że jest „dobrze”, że panuję nad sytuacją i wszystko dzieje się tak jak ja chcę….Co za złudne uczucie

Nadkontrola – życie w ciągłym czuwaniu

Nadkontrola to ciągła potrzeba pilnowania sytuacji i osoby uzależnionej. Może wyglądać różnie, na przykład:

  • sprawdzasz, czy bliska osoba piła lub zażywała substancje,
  • kontrolujesz pieniądze, telefon, znajomych lub plan dnia,
  • usprawiedliwiasz ją przed innymi, kryjesz jej nieobecności lub błędy,
  • jesteś stale napięta/napięty, jakbyś był/była „na dyżurze”.

Nadkontrola często rodzi się z lęku – przed kolejnym ciągiem, awanturą, utratą pracy, rozpadem rodziny. Daje chwilowe poczucie, że „coś robisz” i masz wpływ. Jednak na dłuższą metę prowadzi do ogromnego zmęczenia i bezsilności.

Co ważne: nadkontrola nie leczy uzależnienia. Często wręcz sprawia, że osoba uzależniona nie ponosi pełnych konsekwencji swoich zachowań, bo ktoś inny je za nią „sprząta”.

Nadodpowiedzialność – gdy bierzesz na siebie za dużo

Nadodpowiedzialność to przekonanie, że jesteś odpowiedzialna/odpowiedzialny za samopoczucie, decyzje i życie drugiej osoby. W praktyce może to wyglądać tak:

  • czujesz się winna/winny, gdy bliska osoba pije lub ma nawrót,
  • masz poczucie, że bez Ciebie ona sobie nie poradzi,
  • odkładasz własne potrzeby, odpoczynek i zdrowie „na później”,
  • żyjesz z myślą: „muszę wytrzymać, bo inaczej wszystko się zawali”.

Z czasem Twoje życie zaczyna kręcić się wyłącznie wokół problemu uzależnienia, a Ty tracisz kontakt z tym, co dla Ciebie ważne.

Skąd to się bierze?

Wiele osób bliskich osób uzależnionych nie nauczyło się zdrowej odpowiedzialności i granic. Często wynika to z wcześniejszych doświadczeń – dorastania w chaosie, poczucia, że trzeba było być „dorosłym za wcześnie” albo radzić sobie samemu.

W relacji z osobą uzależnioną te dawne strategie wracają. Nadkontrola i nadodpowiedzialność są próbą poradzenia sobie z lękiem i brakiem poczucia bezpieczeństwa. To nie jest Twoja wada – to sposób przetrwania.

Jakie są tego konsekwencje dla Ciebie?

Długotrwałe życie w takim napięciu często prowadzi do:

  • przewlekłego stresu i zmęczenia,
  • problemów ze snem,
  • lęku, smutku, poczucia beznadziei,
  • dolegliwości psychosomatycznych,
  • poczucia, że „znikasz” w życiu innych.

Wiele osób bliskich osób uzależnionych mówi: „Nie wiem już, kim jestem i czego chcę”.

Co oznacza zmiana?

Rezygnacja z nadkontroli i nadodpowiedzialności nie oznacza, że przestajesz kochać, pomagać czy że stajesz się egoistką/egoistą. Oznacza natomiast, że zaczynasz brać odpowiedzialność za siebie – swoje emocje, granice i zdrowie.

Pomocne w tym procesie mogą być:

Najtrudniejszą, ale uwalniającą prawdą jest to, że nie masz kontroli nad cudzym uzależnieniem. Masz natomiast wpływ na to, jak żyjesz Ty.

Na zakończenie

Jeśli odnajdujesz się w tym opisie, pamiętaj: nie jesteś sama/sam i nie jesteś winna/winny temu, co się dzieje. Nadkontrola i nadodpowiedzialność są zrozumiałą reakcją na trudną sytuację, ale nie muszą być Twoją codziennością.

Zadbanie o siebie nie jest zdradą bliskiej osoby. Jest pierwszym krokiem do zdrowszego życia – niezależnie od tego, czy osoba uzależniona podejmie leczenie, czy nie. Dołącz do naszej grupy terapeutycznej, program przerabiasz we własnym tempie

A tu masz moje poradniki.

Zapisz się do newslettera po nowośći. 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top